Biuro prezydenta poinformowało o próbie nielegalnego i siłowego przejęcia władzy, wzywając do obrony porządku konstytucyjnego. Miejsce pobytu Rajoeliny nie było publicznie znane, a w Antananarywie widoczna była liczna obecność wojska.
Pułkownik Michael Randrianirina z jednostki CAPSAT mówił, że jego formacja odpowiedziała na wezwanie obywateli. Zaprzeczał, że zamach stanu już nastąpił, jednocześnie ogłaszając kontrolę nad siłami zbrojnymi i instalując generała Demosthene'a Pikulasa na stanowisku szefa armii.
Kryzys wyrósł z protestów rozpoczętych 25 września przeciw przerwom w dostawach wody i prądu. Ruch nazwany Gen Z Madagascar rozszerzył żądania o odejście prezydenta, rozliczenie przemocy wobec demonstrantów oraz zmiany instytucjonalne.
Sytuacja miała historyczną ironię: ta sama jednostka CAPSAT odegrała kluczową rolę w wojskowo wspieranym przewrocie z 2009 roku, który wyniósł Rajoelinę na czele władz przejściowych. 12 października nie było jeszcze formalnego ogłoszenia przejęcia państwa, ale realna kontrola prezydenta szybko słabła.
Dwie wersje tego samego kryzysu
- Prezydent mówił o nielegalnej próbie przejęcia władzy.
- CAPSAT zaprzeczał dokonaniu zamachu, lecz ogłosił kontrolę nad wojskiem.
- Nowym szefem armii został wskazany generał Demosthene Pikulas.
- Protesty zaczęły się od problemów z wodą i energią.