Melissa gwałtownie wzmocniła się nad wyjątkowo ciepłymi wodami Morza Karaibskiego. O godzinie 8 czasu wschodnioamerykańskiego jej maksymalny stały wiatr osiągał 160 mil na godzinę, czyli około 260 kilometrów na godzinę, a ciśnienie w centrum spadło do 913 hektopaskali.
Cyklon poruszał się bardzo wolno, co zwiększało ryzyko długotrwałych opadów. Prognozy przewidywały od 38 do 76 centymetrów deszczu w części Jamajki, lokalnie jeszcze więcej. NHC ostrzegało, że powodzie błyskawiczne i osuwiska mogą mieć katastrofalny charakter.
Władze Jamajki otworzyły ponad 800 schronień i zarządziły ewakuację najbardziej narażonych społeczności. Mieszkańcom zalecono pozostanie w bezpiecznych budynkach; pogorszenie pogody było spodziewane przez cały poniedziałek i noc.
Według prognozy z 27 października centrum Melissy miało przejść w pobliżu Jamajki lub nad wyspą następnej doby, a potem skierować się ku wschodniej Kubie. Na tym etapie notka dotyczy przygotowań i ostrzeżeń — wejście oka huraganu na ląd nastąpiło dopiero 28 października.
Zagrożenia wskazane w ostrzeżeniach
- Stały wiatr osiągał rano około 260 kilometrów na godzinę.
- Powolny ruch cyklonu zwiększał sumy opadów.
- Jamajce groziły powodzie błyskawiczne, osuwiska i fala sztormowa.
- Władze uruchomiły ponad 800 schronień.