W sobotę 8 listopada amerykańskie linie odwołały ponad 1500 lotów. Był to drugi dzień obowiązywania nadzwyczajnego nakazu Federalnej Administracji Lotnictwa ograniczającego ruch na 40 dużych lotniskach.
FAA wprowadziła od 7 listopada redukcję liczby operacji o 4 procent. Harmonogram przewidywał wzrost ograniczeń do 6 procent 11 listopada, 8 procent 13 listopada i 10 procent 14 listopada, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie.
Regulator uzasadniał decyzję względami bezpieczeństwa. Podczas zamknięcia części administracji federalnej kontrolerzy ruchu lotniczego wykonywali obowiązki bez wynagrodzenia, a w wielu ośrodkach nasilały się problemy z obsadą dyżurów.
Skutki wykraczały poza loty anulowane w ramach limitu. FAA informowała o problemach kadrowych w 42 wieżach lotniskowych i innych ośrodkach kontroli; opóźnienia dotknęły co najmniej 12 dużych amerykańskich miast.
Dlaczego ograniczono ruch
- Pierwszy etap nakazu FAA oznaczał redukcję operacji o 4 procent.
- Ograniczenia objęły 40 dużych portów lotniczych w całym kraju.
- Kontrolerzy pracowali bez wypłat podczas federalnego shutdownu.
- 8 listopada odwołano w USA ponad 1500 lotów.