Kampania „We Will Rebuild Gaza” połączyła mieszkańców wracających z południa enklawy, wolontariuszy, organizacje pozarządowe i pracowników ONZ. Jej pierwszy etap obejmował sprzątanie przestrzeni publicznych i przygotowania do zimy. Inżynierowie szukali sposobu postępowania z ponad 60 milionami ton gruzu po zniszczonych domach i infrastrukturze.
Akcja była symbolicznym początkiem odbudowy, a nie rozwiązaniem problemu na wielką skalę. Silne opady pokazały, jak trudne pozostają warunki życia w prowizorycznych obozach: woda przedostawała się przez uszkodzone namioty, a mieszkańcy poruszali się po zalanych ulicach.
W tym samym czasie Benjamin Netanyahu oświadczył, że sprzeciw Izraela wobec państwa palestyńskiego nie zmienił się. Stanowisko padło przed głosowaniem nad amerykańskim projektem rezolucji, który przewidywał międzynarodowe siły stabilizacyjne i dopuszczał wiarygodną drogę do palestyńskiej państwowości. Premier podkreślał natomiast konieczność demilitaryzacji Gazy i rozbrojenia Hamasu.
Dwa równoległe procesy
- Na ulicach rozpoczęły się lokalne działania porządkowe wspierane przez ONZ.
- Skala zniszczeń oznacza wieloletni i kosztowny proces odbudowy.
- Polityczny spór dotyczy przyszłych władz, bezpieczeństwa i perspektywy państwa palestyńskiego.