6 grudnia w kalendarzu liturgicznym to wspomnienie św. Mikołaja — biskupa z Miry w Licji, patrona żeglarzy, kupców i dzieci — ale w polskiej codzienności ten dzień ma przede wszystkim wymiar rodzinny i handlowy. W nocy z piątku na sobotę rodzice i dziadkowie chowają drobne prezenty w butach, kapciach lub pod poduszkami, a o poranku dzieci budzą dom radosnym krzykiem — mandarynki, czekoladki, książeczki, klocki i drobne zabawki to klasyka, którą media lifestylowe co roku relacjonują jako pierwszy akcent grudniowego sezonu prezentowego, jeszcze przed wigilijną gwiazdką i większymi pakietami pod choinką.
W szkołach i przedszkolach Mikołajki często obchodzone są w piątek 5 grudnia — wtedy do sal wchodzi św. Mikołaj w czerwonej szacie, czasem z aniołkiem i czartem, który grozi niegrzecznym dzieciom workiem z węglem, choć dziś to przede wszystkim element zabawy i edukacji o tradycji. Sobota 6 grudnia przenosi święto do centrów handlowych i jarmarków bożonarodzeniowych: w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku kolejki do fotobudek z Mikołajem, stoiska z piernikami w kształcie biskupiej mitry i promocje sklepów zabawkowych budują weekendowy ruch — jeszcze nie szczyt sprzed Wigilii, ale wyraźnie większy niż w listopadzie. Media podkreślają, że Mikołajki to moment, w którym polskie rodziny testują listy prezentów i budżety świąteczne, zanim za dwa dni przyjdzie poniedziałek święta Niepokalanego Poczęcia NMP i długi weekend adwentowy.
Sobota wpisuje się w pierwszy tydzień Adwentu — na wieńcach w domach płonie jedna świece, jutro druga niedziela oczekiwania zapali drugą, a w kościołach trwają roraty z kolędami w świetle lampionów. Polska prasa łączy Mikołajki z codzienną agendą: w tle wciąż jest wojna w Ukrainie, odliczanie stu osiemdziesięciu siedmiu dni do mundialu i przygotowania do Eurowizji w Wiedniu, ale 6 grudnia to moment, w którym uwaga mediów lokalnych koncentruje się na pogodzie przy jarmarkach, kosztach drobnych upominków i pierwszych dekoracjach w oknach. Komentatorzy społeczni podkreślają, że Mikołajki to punkt wejścia w grudniowy kalendarz domowy — za osiemnaście dni opłatek, za tydzień druga świeca na wieńcu, a dziś dzieci dostają pierwszy sygnał, że święta są naprawdę blisko.
Dla ABCEO sobota Mikołajek pokazuje polski grudzień na styku tradycji i konsumpcji: rytuał w butach obok zakupów w galeriach, adwentowa jedna świeca obok mandarynek od św. Mikołaja, a w tle globalna agenda — sto osiemdziesiąt siedem dni do mundialu, około dwadzieścia tygodni do Eurowizji w Wiedniu, sto sześćdziesiąt pięć dni do Google I/O i zimowy front na Ukrainie, który nie zna mikołajkowej przerwy. To weekend, w którym Polska żyje świętami dla dzieci bardziej niż polityką — Sejm milczy do poniedziałku, a rodziny planują wigilijne menu i listy prezentów w rytmie pierwszego poważnego adwentowego weekendu.
Co w centrum Mikołajek i pierwszego tygodnia Adwentu
- Prezenty w butach — mandarynki, czekolada i drobne zabawki jako polska klasyka 6 grudnia.
- Św. Mikołaj w szkołach — aniołek, czart i element zabawy w przedszkolach i podstawówkach.
- Weekend handlowy — galerie, jarmarki i pierwsze poważniejsze zakupy prezentowe.
- Adwent z jedną świecą — roraty, kalendarze z okienkami i osiemnaście dni do Wigilii.