Aleksandr Łukaszenka ułaskawił 123 osoby po dwóch dniach rozmów z wysłannikiem prezydenta USA Johnem Coale'em. Dziewięć uwolnionych osób przewieziono do Litwy, a 114 na Ukrainę, dlatego opuszczenie więzień wiązało się zarazem z wyjazdem z Białorusi.
W grupie byli czołowi przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego i opozycji uwięzieni po represjach politycznych: założyciel Centrum Praw Człowieka Wiasna Aleś Bialacki, liderka protestów z 2020 roku Maryja Kalesnikawa, były kandydat na prezydenta Wiktar Babaryka, prawnik Maksim Znak i redaktorka Maryna Zołatawa.
Stany Zjednoczone zgodziły się w zamian znieść sankcje na białoruski sektor potażowy, ważny dla produkcji nawozów i gospodarki kraju. Uwolnienie nie oznaczało końca represji: organizacje praw człowieka podkreślały, że w białoruskich więzieniach nadal pozostawało wielu więźniów politycznych.
Co wydarzyło się 13 grudnia
- Łukaszenka ułaskawił 123 osoby po rozmowach z amerykańskim wysłannikiem.
- Wolność odzyskali między innymi Aleś Bialacki, Maryja Kalesnikawa i Wiktar Babaryka.
- Uwolnionych wywieziono do Litwy i Ukrainy, a nie pozostawiono na wolności w Białorusi.
- Waszyngton powiązał porozumienie ze zniesieniem sankcji na białoruski potaż.