Przed rozpoczęciem liturgii Leon XIV pozdrowił wiernych, którzy nie zmieścili się w bazylice i oglądali nabożeństwo na ekranach na placu. Była to pierwsza msza bożonarodzeniowa jego pontyfikatu rozpoczętego w maju.
Papież mówił, że narodziny Jezusa wymagają zrobienia miejsca dla człowieka pozbawionego schronienia. Wymienił dzieci, ubogich i cudzoziemców, a opowieść o braku miejsca w gospodzie odniósł do współczesnej obojętności wobec potrzebujących.
W końcowej części homilii wskazał pokój Chrystusa jako zobowiązanie do działania, a wiernych nazwał posłańcami pokoju. Wspomniał też dobiegający końca Jubileusz, zachęcając do łączenia wiary, miłości i nadziei.
Główne akcenty homilii
- Boże Narodzenie zostało przedstawione jako wezwanie do przyjęcia bezbronnych.
- Papież mówił o odpowiedzialności za dzieci, ubogich i przybyszów.
- Pokój opisał nie tylko jako dar, lecz także zadanie dla wierzących.
- Nawiązał do zbliżającego się zakończenia Roku Jubileuszowego.