Nagrania wydostające się z Iranu pokazywały kolejne zgromadzenia, choć ogólnokrajowe wyłączenie internetu i ograniczenia telefoniczne utrudniały ustalenie ich skali. Protesty rozpoczęte pod koniec grudnia od sprzeciwu wobec kryzysu gospodarczego przerodziły się w bezpośrednie wyzwanie dla władz teokratycznych.
Amerykańska organizacja HRANA podała w raporcie obejmującym koniec czternastego dnia protestów 116 zabitych i 2638 zatrzymanych. Wśród zabitych wymieniła 37 członków sił wojskowych lub bezpieczeństwa oraz jednego prokuratora. Dane zbierane przy blokadzie łączności nie mogły być niezależnie zweryfikowane i nie stanowiły ostatecznego bilansu represji.
Prokurator generalny Mohammad Movahedi Azad ostrzegł, że uczestnicy protestów mogą zostać uznani za „wrogów Boga”. W irańskim prawie taki zarzut może prowadzić do kary śmierci, dlatego komunikat odczytano jako sygnał możliwego zaostrzenia odpowiedzi państwa.
Stan wiedzy do końca soboty
- Blokada internetu trwała od czwartkowego wieczoru i ograniczała niezależne raportowanie.
- Końcowodniowy raport HRANA wiązał z protestami 116 zabitych i 2638 zatrzymanych.
- Irańskie władze przyznawały, że demonstracje nadal się odbywają.
- Bilans HRANA pozostawał niepełny i mógł rosnąć w miarę napływania informacji mimo blokady.