W Mjanmie rozpoczęła się w niedzielę druga z trzech faz pierwszych wyborów powszechnych od wojskowego zamachu stanu sprzed pięciu lat. Lokale otwarto o 6:00 w 100 okręgach miejskich, także w regionach, gdzie armia walczyła z ugrupowaniami zbrojnego oporu.

Specjalny sprawozdawca ONZ Tom Andrews wzywał społeczność międzynarodową do odrzucenia głosowania, wskazując na uwięzienie tysięcy przeciwników politycznych, rozwiązanie wiarygodnych partii opozycyjnych i ograniczenie podstawowych wolności. Spośród 330 okręgów miejskich kraju 65 miało nie głosować w żadnej z trzech faz.

Konstytucja gwarantowała wojsku jedną czwartą miejsc w obu izbach parlamentu. Po pierwszej fazie wspierana przez armię USDP zdobyła niemal 90 procent rozstrzygniętych wówczas mandatów izby niższej. W niedzielę trwało kolejne głosowanie, więc ostatecznego składu parlamentu i nowego rządu nie można było jeszcze podać.

Dlaczego wybory budziły sprzeciw

  • Druga faza objęła 100 okręgów miejskich, również na terenach konfliktu.
  • Sześćdziesiąt pięć z 330 okręgów miało zostać całkowicie pominiętych.
  • Wojsko miało z góry zagwarantowane 25 procent miejsc w każdej izbie.
  • Kluczowe ugrupowania opozycyjne nie mogły prowadzić normalnej rywalizacji wyborczej.