Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że z inicjatywy Stefana Krajewskiego przygotowywany jest projekt rozporządzenia o czasowym zawieszeniu importu i wprowadzania na polski rynek produktów zawierających pozostałości substancji niedopuszczonych do użycia w środkach ochrony roślin w Unii Europejskiej.
Minister przedstawił plan po otwarciu polskiego stoiska na targach Grüne Woche w Berlinie. Uzasadniał go potrzebą stosowania porównywalnych wymogów wobec krajowych producentów i importu oraz odwoływał się do rozwiązań przyjętych wcześniej przez Francję.
Resort wskazał pięć substancji, które chciał objąć zakazem w pierwszej kolejności: karbendazym, benomyl, glufosynat, tiofanat metylu i mankozeb. Na 20 stycznia zapowiedziano unijną dyskusję o podobnym ograniczeniu wprowadzonym przez Francję. W piątek polskie rozporządzenie było dopiero przygotowywane, więc zakazu nie należało traktować jako już obowiązującego.
Co zapowiedziano, a czego jeszcze nie
- Resort przygotowywał projekt czasowego ograniczenia importu i sprzedaży.
- Kryterium miały być pozostałości substancji niedopuszczonych w UE.
- Resort wskazał pięć substancji, choć tekst rozporządzenia nie był jeszcze opublikowany.
- Zapowiedź z 16 stycznia nie oznaczała wejścia zakazu w życie.