Według szpitala Al-Szifa izraelskie uderzenia zabiły w poniedziałek trzy osoby na zachód od miasta Gaza. Izraelska armia przekazała, że zaatakowała cele po tym, jak jej żołnierze znaleźli się pod ostrzałem w Rafah; zdarzenie określiła jako naruszenie obowiązującego zawieszenia broni.
Tego samego dnia sekretarz generalny ONZ António Guterres wyraził poważne zaniepokojenie niedzielną decyzją izraelskiego gabinetu bezpieczeństwa. Przyjęte działania miały pogłębiać kontrolę Izraela nad okupowanym Zachodnim Brzegiem i osłabiać Autonomię Palestyńską.
Izraelski minister finansów Becalel Smotricz przedstawiał te rozwiązania jako sposób na ułatwienie osadnikom przejmowania spornych gruntów i przekreślenie perspektywy państwa palestyńskiego. Zestawienie nowych ofiar w Gazie z decyzjami dotyczącymi Zachodniego Brzegu zwiększało obawy o trwałość deeskalacji, choć strony odmiennie opisywały odpowiedzialność za poniedziałkową przemoc.
Dwa ogniska napięcia
- Szpital Al-Szifa zgłosił trzy ofiary ataku na zachód od miasta Gaza.
- Armia Izraela twierdziła, że odpowiedziała na ostrzał żołnierzy w Rafah.
- Guterres skrytykował decyzję izraelskiego gabinetu dotyczącą Zachodniego Brzegu.
- Nowe rozwiązania miały ograniczać pozycję Autonomii Palestyńskiej.