Kubańskie władze lotnicze poinformowały przewoźników, że od 10 lutego paliwo nie będzie dostępne na dziewięciu lotniskach, w tym w hawańskim porcie José Martí. Zakaz planowano utrzymać do 11 marca z powodu gwałtownie kurczących się zapasów.

Krótkie rejsy regionalne mogły zabierać paliwo na drogę powrotną, lecz trasy z Kanady, Rosji i Europy wymagały dodatkowych międzylądowań. Air Canada zawiesiła loty, a część przewoźników planowała postoje na tankowanie w Dominikanie lub meksykańskim Cancún.

Kryzys pogłębiło odcięcie głównych dostaw ropy z Wenezueli i Meksyku pod presją administracji USA. Na wyspie ograniczono też komunikację autobusową i godziny pracy banków, zawieszano wydarzenia kulturalne, a mieszkańcy zmagali się z wielogodzinnymi przerwami w dostawach prądu.

Skutki niedoboru

  • Ograniczenie objęło dziewięć kubańskich portów lotniczych.
  • Termin obowiązywania wyznaczono od 10 lutego do 11 marca.
  • Przewoźnicy dalekodystansowi musieli zmieniać siatki i miejsca tankowania.
  • Problemy energetyczne dotknęły również transport lądowy i usługi publiczne.