Donald Trump ogłosił, że chce objąć import z całego świata tymczasowym cłem w wysokości 15 proc., choć dzień wcześniej zapowiadał 10 proc. Biały Dom nie podał od razu, kiedy prezydent podpisze zaktualizowane rozporządzenie wprowadzające wyższą stawkę.

Zapowiedź była odpowiedzią na piątkowy wyrok Sądu Najwyższego, który stosunkiem sześciu głosów do trzech zakwestionował cła nałożone przez Trumpa na podstawie ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych. Sędziowie uznali, że konstytucyjna kompetencja do nakładania podatków należy do Kongresu.

Administracja sięgnęła więc po węższą podstawę z ustawy handlowej, umożliwiającą wprowadzenie powszechnego cła bez głosowania Kongresu. Takie rozwiązanie może obowiązywać najwyżej 150 dni, o ile Kongres nie zgodzi się na jego przedłużenie; równolegle rząd zapowiedział przygotowanie innych, trwalszych taryf.

Co zmieniła zapowiedź

  • Planowana powszechna stawka wzrosła z 10 do 15 procent.
  • Administracja musiała zmienić podstawę prawną po wyroku Sądu Najwyższego.
  • Nowe cło może działać bez zgody Kongresu przez maksymalnie 150 dni.
  • Biały Dom nie wskazał od razu terminu podpisania zaktualizowanego rozporządzenia.