Rynki obawiały się przerw w produkcji i transporcie surowca z Zatoki Perskiej. Przez cieśninę Ormuz zwykle przepływa około 15 mln baryłek ropy dziennie, blisko jedna piąta światowego handlu, lecz zagrożenie atakami niemal zatrzymało ruch tankowców.

Po porannym skoku Brent cofnęła się poniżej 90 dolarów. S&P 500, który tracił nawet 1,5 procent, zakończył dzień wzrostem o 0,8 procent; Dow Jones zyskał 239 punktów, a Nasdaq 1,4 procent.

Iraq, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie ograniczyły wydobycie, ponieważ przy utrudnionym eksporcie zapełniały się zbiorniki. W poprzednim tygodniu amerykańska ropa podrożała o 36 procent, a Brent o 28 procent, zwiększając obawy o inflację i spowolnienie światowej gospodarki.

Przebieg sesji

  • Brent osiągnęła w ciągu dnia 119,50 dolara za baryłkę.
  • Później cena cofnęła się poniżej poziomu 90 dolarów.
  • S&P 500 odrobił stratę i zakończył dzień wzrostem o 0,8 procent.
  • Ograniczenia żeglugi przez Ormuz wymusiły cięcia produkcji w regionie.