Iran kontynuował ataki na żeglugę i infrastrukturę państw Zatoki Perskiej. Uderzenie wywołało duży pożar na wyspie Muharrak w Bahrajnie, w pobliżu międzynarodowego lotniska, a inny atak trafił statek kontenerowy u wybrzeży Dubaju.

W irackiej Basrze po ataku zginęła co najmniej jedna osoba, a wszystkie terminale eksportujące ropę w kraju wstrzymały pracę. Doniesienia obejmowały także próbę uderzenia w saudyjskie pole naftowe, co zwiększyło obawy o bezpieczeństwo dostaw energii i szlaków handlowych.

Reakcja rynku była gwałtowna: kontrakty na ropę Brent podrożały w czwartek o 9,2 procent i zakończyły sesję na poziomie 100,46 dolara za baryłkę. Rosnące ceny energii obciążyły giełdy i pogłębiły obawy, że konflikt w regionie przełoży się na inflację oraz światowy wzrost gospodarczy.

Skutki eskalacji

  • Ataki objęły statki oraz obiekty w Bahrajnie, Iraku i rejonie Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
  • Irackie terminale eksportujące ropę czasowo wstrzymały pracę.
  • Brent zakończył sesję na poziomie 100,46 dolara za baryłkę.
  • Rynek zaczął wyceniać większe ryzyko dla dostaw przez Zatokę Perską.