Referendum dotyczyło zmian w ustroju wymiaru sprawiedliwości, w tym rozdzielenia ścieżek zawodowych sędziów i prokuratorów oraz przebudowy organów samorządu sędziowskiego. Ponieważ był to zatwierdzający referendum konstytucyjne, wynik nie zależał od osiągnięcia minimalnej frekwencji.

Choć projekt przedstawiano początkowo jako techniczną reformę, kampania stała się politycznym testem premier Giorgii Meloni na rok przed wyborami parlamentarnymi. Rząd przekonywał, że zmiany usprawnią system, a stowarzyszenia sędziowskie i centrolewicowa opozycja ostrzegały przed osłabieniem niezależności sądów.

Po 12 godzinach niedzielnego głosowania Ministerstwo Spraw Wewnętrznych informowało o frekwencji przekraczającej 38 procent — najwyższej odnotowanej na tym etapie w dwudniowym referendum. Lokale miały zostać ponownie otwarte w poniedziałek, dlatego 22 marca nie było jeszcze wyniku rozstrzygającego.

Przedmiot głosowania

  • Reforma miała rozdzielić kariery sędziów i prokuratorów.
  • Projekt przewidywał zmianę organów zarządzających wymiarem sprawiedliwości.
  • W referendum nie obowiązywał próg minimalnej frekwencji.
  • 22 marca był pierwszym z dwóch dni głosowania, więc nie ogłoszono jeszcze wyniku.