Spotkanie odbyło się po ponad miesiącu wojny Izraela z Hezbollahem. Associated Press określiła je jako pierwsze bezpośrednie rozmowy dyplomatyczne Libanu i Izraela od dekad, a Reuters — jako pierwsze rozmowy tego rodzaju od 1993 roku.
W rozmowach uczestniczyli ambasador Libanu w USA Nada Hamadeh Moawad, ambasador Izraela Yechiel Leiter oraz przedstawiciele administracji amerykańskiej. Po zakończeniu sesji Departament Stanu mówił o produktywnej dyskusji nad krokami prowadzącymi do uruchomienia bezpośrednich negocjacji.
Stanowiska stron pozostawały odległe. Liban zabiegał o przerwanie walk i wycofanie sił izraelskich, natomiast Izrael domagał się rozbrojenia wspieranego przez Iran Hezbollahu i nie zgadzał się, by samo spotkanie oznaczało natychmiastowe zawieszenie broni.
Co wydarzyło się w Waszyngtonie
- Bezpośrednie spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela trwało około dwóch godzin.
- Gospodarzem rozmów była administracja Stanów Zjednoczonych.
- Celem było rozpoczęcie procesu negocjacyjnego, a nie podpisanie gotowego porozumienia.
- Hezbollah sprzeciwiał się rozmowom i nie był przy stole negocjacyjnym.