Donald Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni z Iranem na kilka godzin przed upływem dotychczasowego terminu. Napisał, że przychylił się do prośby premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa i feldmarszałka Asima Munira, którzy pośredniczyli w rozmowach.

Rozejm miał obowiązywać do przedstawienia przez stronę irańską wspólnej propozycji oraz zakończenia negocjacji — porozumieniem albo fiaskiem. Była to zmiana tonu wobec wcześniejszej wypowiedzi Trumpa z tego samego dnia, gdy mówił, że nie chce przedłużać dwutygodniowej przerwy w walkach.

Przedłużenie nie oznaczało zniesienia presji. Trump polecił utrzymać amerykańską blokadę irańskich portów i wybrzeża oraz gotowość wojska do wznowienia działań. Blokada pozostawała jednym z głównych punktów spornych w planowanych rozmowach w Islamabadzie.

Warunki ogłoszone przez USA

  • Rozejm przedłużono na prośbę Pakistanu, który pośredniczył między stronami.
  • Iran miał przygotować jednolitą propozycję negocjacyjną.
  • Blokada morska pozostała w mocy.
  • Amerykańskie wojsko miało zachować gotowość do wznowienia działań.