30 kwietnia co roku ustawia własny rytm w polskich mediach — a 2026 rok nie jest wyjątkiem. Od rana urzędy skarbowe w całej Polsce raportują kolejki podatników, którzy odkładali rozliczenie na ostatnią chwilę. e-Urząd Skarbowy notuje rekordowy ruch — dziennikarze relacjonują wydłużone czasy ładowania formularzy, komunikaty o obciążeniu serwera i podatników składających zeznania w ostatnich godzinach przed północą.
Media finansowe publikują pilne poradniki: termin 30 kwietnia oznacza, że zeznanie musi zostać złożone lub nadane przed końcem dnia — nie ma przedłużenia. Doradcy podatkowi ostrzegają przed błędami w pośpiechu: brakujące załączniki, pomyłki w ulgach i problemy z podpisem kwalifikowanym. Infolinia KAS pracuje w trybie wzmożonym.
Dla rządu czwartek 30 kwietnia to coroczny test administracji: ministerstwo finansów uspokaja, że systemy wytrzymają, ale portale relacjonują sporadyczne awarie. Opozycja pyta o uproszczenie formularzy na przyszłe lata — debata wróci po majówce, gdy statystyki złożonych zeznań będą znane.
Dla ABCEO czwartek 30 kwietnia to dominujący temat dnia: termin PIT zasłania w nagłówkach niemal wszystko inne — to finansowy punkt kulminacyjny kwietnia, dzień, w którym miliony Polaków jednocześnie domykają obowiązek podatkowy i pakują walizki na majówkę.
Co relacjonują media w dniu terminu PIT
- e-Urząd Skarbowy — szczyt ruchu i ostatnie godziny przed północą.
- Urzędy stacjonarne — kolejki od rana i wydłużone godziny przyjęć.
- Termin — zeznanie musi dotrzeć do urzędu przed końcem 30 kwietnia.
- Po terminie — kary i możliwość złożenia korekty w kolejnych miesiącach.