3 maja 2026 to niedziela, która w polskim kalendarzu majówki łączy uroczystości państwowe z masowym powrotem z wyjazdów. Rano i w południe turyści uczestniczą w paradach i mszach; wieczorem autostrady i drogi krajowe wypełniają się kierowcami wracającymi do domów przed poniedziałkiem 4 maja. GDDKiA ostrzega przed szczytem na A1 w kierunku Warszawy, A4 między Krakowem a Wrocławiem oraz trasach z Pomorza i Mazur.
PKP Intercity informuje o wysokim obłożeniu pociągów powrotnych z Trójmiasta, Zakopanego i dużych miast turystycznych — wieczorne i nocne połączenia są szczególnie obciążone. Przejścia graniczne notują ruch Polaków wracających z Czech, Słowacji i Niemiec po trzydniowym weekendzie.
Media gospodarcze podsumowują majówkę 2026 jako rekordowy start sezonu turystycznego: hotele, gastronomia i handel raportują wysokie obroty, a IMGW potwierdza, że pogoda — poza lokalnymi burzami — sprzyjała wyjazdom. Niedziela wieczorem to moment, w którym kraj mentalnie wraca do pracy — jutro Sejm i biura otwierają się po przerwie.
Dla ABCEO niedziela 3 maja to geograficzny finał majówki: uroczystości Konstytucji rano, korki powrotne wieczorem — dwa obrazy jednego dnia przed poniedziałkowym powrotem legislacji.
Co relacjonują media w niedzielę powrotów
- Autostrady — szczyt wieczorny na A1, A4 i trasach z wybrzeża.
- Kolej — pełne pociągi powrotne z Bałtyku, Tatr i Mazur.
- Granice — ruch na przejściach z Czech, Słowacji i Niemiec.
- Jutro 4 maja — pierwszy dzień pracy i powrót Sejmu do legislacji.