Nocny atak dronów wywołał pożar w porcie Primorsk nad Bałtykiem. Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko poinformował, że nie doszło do wycieku ropy; nie podał od razu szczegółów o stratach ani ofiarach.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że w Primorsku uszkodzono infrastrukturę naftową, okręt rakietowy typu Karakurt, jednostkę patrolową oraz tankowiec floty cieni. Moskwa nie potwierdziła od razu ukraińskiej oceny skutków uderzenia.
W osobnej operacji Ukraina zaatakowała dwa kolejne tankowce w pobliżu wejścia do portu Noworosyjsk nad Morzem Czarnym. Kijów uzasadnia ataki tym, że wpływy z eksportu ropy finansują rosyjską inwazję.
Cele ataków
- Port naftowy Primorsk, ponad 1000 km od Ukrainy.
- Jeden tankowiec, okręt rakietowy i patrolowiec w rejonie Primorska.
- Dwa tankowce floty cieni przy wejściu do Noworosyjska.
- Brak natychmiastowego potwierdzenia ukraińskich danych przez Moskwę.