W Anglii wybierano ponad pięć tysięcy radnych w 136 samorządach, a równolegle odbyły się wybory parlamentarne w Szkocji i Walii. Reform UK zdobywała mandaty w miejscach przez dekady kojarzonych z Partią Pracy, w tym w biedniejszych miastach północnej Anglii.

Partia Pracy straciła kontrolę między innymi nad Hartlepool i Tameside. W Walii, jej historycznym bastionie, ugrupowanie zajmowało dopiero czwarte miejsce, a mandat straciła także dotychczasowa pierwsza minister Eluned Morgan.

Premier Keir Starmer przyznał, że wynik boli, ale zapowiedział pozostanie na stanowisku. Jego partyjni sojusznicy przekonywali, że kryzys przywództwa pogłębiłby chaos, podczas gdy część działaczy wzywała go do rezygnacji.

Obraz wyników 8 maja

  • Reform UK osiągała duże zyski w Anglii i zaznaczyła obecność także w Walii i Szkocji.
  • Partia Pracy traciła setki mandatów i kontrolę nad ważnymi samorządami.
  • Wyniki wciąż nie były kompletne późnym popołudniem 8 maja.
  • Starmer wziął odpowiedzialność za porażkę, ale nie zrezygnował.