Pożar wybuchł w czwartek 28 maja. Dym był widoczny nawet z autostrady prowadzącej w kierunku Poznania, około 30 kilometrów od Warszawy. Ogień początkowo obejmował korony drzew, a następnie przeszedł w pożar dolny.
Na miejsce skierowano 65 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażaków i leśników wspierały trzy statki powietrzne Lasów Państwowych z Warszawy, Radomia i Łodzi oraz policyjny Black Hawk.
Z zagrożonego obszaru ewakuowano mieszkańców wsi Ołdakowizna. Wieczorem dokładny rozmiar pożaru nie był jeszcze znany; Lasy Państwowe podawały wówczas, że objął kilkadziesiąt hektarów, a walka z ogniem będzie kontynuowana w nocy.
Działania służb 28 maja
- Do akcji zadysponowano 65 zastępów PSP i OSP.
- W gaszeniu uczestniczyły trzy statki powietrzne Lasów Państwowych i policyjny Black Hawk.
- Ewakuowano mieszkańców Ołdakowizny.
- Służby wyznaczyły punkty tankowania paliwa i poboru wody dla zachowania ciągłości operacji lotniczej.