Libańska państwowa agencja informacyjna podała, że we wtorek w izraelskich atakach dronowych na południu kraju zginęło 11 osób. Wśród ofiar był dentysta James Karam oraz jego syn i córka. Libańska armia przekazała też, że dwóch żołnierzy zostało lekko rannych.
Ataki nastąpiły dzień po deklaracji prezydenta USA, że Izrael i Hezbollah zgodzili się ograniczyć walki. Według AP po tej zapowiedzi Hezbollah nie przeprowadził ataków na Izrael, ale izraelskie uderzenia trwały. Izraelskie wojsko podało, że nie wiedziało o nalotach w miejscu śmierci Karama i jego dzieci.
Tego samego dnia w Waszyngtonie rozpoczęła się kolejna runda rozmów Izraela i Libanu. Konflikt pogłębił kryzys przesiedleńczy: AP podawała, że ponad milion osób opuściło swoje domy, a od początku najnowszej rundy walk w Libanie zginęło ponad 3400 ludzi.
Co potwierdzono
- 11 zabitych w atakach na południu Libanu.
- Dwóch libańskich żołnierzy zostało lekko rannych.
- Rozmowy Izraela i Libanu wznowiono w Waszyngtonie.