Za trzy dni na Estadio Azteca w Mexico City rozegra się mecz otwarcia — Meksyk zmierzy się z Południową Afryką, a cały turniej w formacie 48 drużyn wystartuje w trzech krajach Ameryki Północnej. Niedziela 8 czerwca to dla dziennikarzy sportowych dzień ostatnich konferencji, prób scenicznych i relacji z baz treningowych, gdzie sztabów medycznych nie interesują już prognozy, lecz konkretne minuty aklimatyzacji.
Ceremonia otwarcia zapowiadana jest jako połączenie tradycji meksykańskiego futbolu z nowoczesną produkcją telewizyjną — media opisują scenografię nawiązującą do turniejów z 1970 i 1986 roku, gdy Azteca był świadkiem historii Pelégo i Maradony. Dla FIFA to symboliczny powrót na stadion, który w świadomości kibiców jest synonimem mundialu.
Równolegle federacje publikują ostateczne listy 26 zawodników i komunikaty o kontuzjach. W centrum zainteresowania pozostają Argentyna z Lionelem Messim, Francja z Kylianem Mbappé i debiut Erlinga Haalanda w barwach Norwegii — ale w formacie 48 drużyn prasa szuka też „ciemnych koni”, które mogą zaskoczyć już w pierwszym tygodniu.
W Polsce niedzielne redakcje sportowe publikują przewodniki transmisji: mecze w amerykańskich strefach czasowych wymagają planowania nocnych i porannych seansów przed telewizorem. Sponsorzy i sieci handlowe uruchamiają kampanie — mundial jeszcze się nie zaczął, ale w nagłówkach już dominuje.
Co śledzi prasa w ostatnich 72 godzinach
- Próby ceremonii i logistyka kibiców w Mexico City — pierwszy test organizacyjny turnieju.
- Aklimatyzacja w upale Meksyku i na południu USA — temat medyczny i sportowy jednocześnie.
- Stadiony w Kanadzie i USA — ostatnie inspekcje przed pierwszymi meczami w tych krajach.
- Prognozy bukmacherskie i eksperckie — prasa ostrzega przed traktowaniem ich jako faktów.