Według Mety WhatsApp wykrył i przerwał próby nakłaniania użytkowników do otwierania złośliwych odsyłaczy. Firma podała również, że NSO Group tworzyła na komunikatorze konta i grupy testowe.
Spór dotyczy stałego nakazu sądowego, który zabrania NSO atakowania WhatsAppa i jego użytkowników. Zakaz był następstwem procesu dotyczącego wykorzystywania komunikatora do instalowania oprogramowania szpiegowskiego Pegasus.
Meta uznała nowe działania za naruszenie nakazu i wystąpiła o uznanie NSO za winną obrazy sądu. NSO Group nie odpowiedziała dziennikowi na prośbę o komentarz.
Co podała Meta
- Celem miała być niewielka liczba użytkowników w Jordanii i Libanie.
- Ataki miały wykorzystywać złośliwe odsyłacze, a nie opisaną wcześniej lukę w WhatsAppie.
- WhatsApp wykrył również konta i grupy testowe przypisywane NSO.
- Sprawa wróciła do amerykańskiego sądu z wnioskiem o egzekwowanie zakazu.