Drugi dzień Mistrzostw Świata 2026 rozpoczął się od meczu grupy A w meksykańskiej Zapopan: Korea Południowa pokonała Czechy 2:1 w spotkaniu, które media sportowe opisują jako emocjonujący pojedynek z końcówką pod presją. Po golu Ladislava Krejcíego Czechy prowadziły, lecz Korea odpowiedziała trafieniami Hwang In-beoma i Oh Hyeon-gyu — w tle narracja o roli Son Heung-mina i doświadczeniu azjatyckiej reprezentacji na mundialach.
Kilka godzin później na BMO Field w Toronto gospodarz turnieju Kanada zremisował 1:1 z Bośnią i Hercegowiną. Jovo Lukić otworzył wynik głową po rzucie rożnym, a w 78. minucie rezerwowy Cyle Larin wyrównał strzałem po odbiciu. Dla kanadyjskiej prasy to historyczny moment: po porażkach we wszystkich meczach w 1986 i 2022 roku Biało-Orły po raz pierwszy zdobyły punkt na mundialu — temat, który natychmiast trafił na pierwsze strony w Ottawie i Montrealu.
W kontekście całego dnia dziennikarze łączą te wyniki z wczorajszym triumfem Meksyku nad Południową Afryką (2:0 na Azteca, m.in. gole Quiñonesa i Jiméneza). Grupa A ma już dwóch liderów z trzema punktami — Meksyk i Koreę — podczas gdy w grupie B po jednym meczu wszystkie cztery drużyny mają po punkt, jeśli uwzględnić sobotni remis Kataru ze Szwajcarią zapowiadany na kolejny dzień turnieju.
Prasa sportowa domyka piątek zapowiedziami soboty 13 czerwca: USA — Paragwaj w Los Angeles, Katar — Szwajcaria w Santa Clara oraz Brazylia — Maroko w New Jersey. To pierwszy dzień z trzema meczami i debiut gospodarza USA na własnym boisku — w Polsce i Europie redakcje już publikują harmonogramy transmisji na noc z piątku na sobotę.
Co wynika z drugiego dnia
- Korea i Meksyk na prowadzeniu w grupie A — Czechy i RPA z tyłu po pierwszej kolejce.
- Kanada z pierwszym punktem w historii — Larin jako bohater wieczoru w Toronto.
- Bośnia zaskakuje ofensywą — media bałkańskie mówią o szansie na awans w szerszym formacie.
- Zapowiedź soboty — USA, Brazylia i Szwajcaria wchodzą do gry; tempo turnieju rośnie.