Czwarty dzień Mundialu 2026 otwiera się w Houston meczem grupy E, w którym Niemcy rozbijają debiutanta Curaçao 7:1. Media sportowe opisują to jako najbardziej jednostronne spotkanie turnieju do tej pory — Mannschaft od pierwszych minut narzuca tempo, a prasa niemiecka wraca do pytania, czy rozszerzony format 48 drużyn sprzyja wynikom-sztormom, czy po prostu ujawnia różnice klasowe między faworytami a nowicjuszami.

Kilka godzin później w Arlington Holandia i Japonia remisują 2:2 w meczu, który dziennikarze azjatyccy i europejscy nazywają jednym z najciekawszych taktycznie w pierwszym tygodniu. Japonia dwukrotnie odrabia straty — Oranje prowadzą, lecz Samuraje za każdym razem odpowiadają. Dla mediów to potwierdzenie, że reprezentacje z Azji wchodzą w turniej nie jako statyści, lecz jako realni pretendenci do niespodzianek.

W Filadelfii Wybrzeże Kości Słoniowej pokonuje Ekwador 1:0 — wynik skromny, lecz wystarczający, by Elefanci weszli na prowadzenie w grupie E obok Niemiec. Prasa afrykańska podkreśla rolę młodych zawodników z Ligue 1 i Bundesligi; analitycy w Europie śledzą występ Yan Diomande jako sygnał, że Afryka ma na mundialu więcej niż jedną drużynę z ambicjami.

Niedzielę domyka mecz w meksykańskiej Guadalupe: Szwecja pokonuje Tunezję 5:1 i przejmuje inicjatywę w grupie F. Skandynawowie wchodzą w drugi tydzień turnieju z pewnością siebie, podczas gdy tunezyjska prasa już analizuje konsekwencje porażki dla sztabu szkoleniowego. W tle wyników z soboty — remis Brazylii 1:1 z Marokiem, zwycięstwo Szkocji nad Haiti i USA 4:1 z Paragwajem — czwarty dzień potwierdza, że tabele grupowe zaczynają się krystalizować szybciej niż w starym formacie 32 drużyn.

Co wynika z czwartego dnia

  • Niemcy i Wybrzeże Kości Słoniowej na prowadzeniu w grupie E — Ekwador i Curaçao z tyłu.
  • Holandia i Japonia po jednym punkcie w grupie F — otwarta rywalizacja ze Szwecją.
  • Szwecja 5:1 z Tunezją — Skandynawowie wchodzą w rolę faworyta grupy.
  • Zapowiedź poniedziałku — Hiszpania, Belgia i Arabia Saudyjska wchodzą na boisko.