Szczyt G7 w czerwcu 2026 zbiegł się z debatą o długoterminowym wspieraniu Ukrainy — nie tylko dostawami sprzętu, lecz budową własnego potencjału przemysłowego.
Produkcja rakiet przeciwlotniczych na miejscu oznaczałaby zmianę modelu: zamiast jednorazowych transferów — trwała zdolność obrony powietrznej, mniej zależna od logistyki zachodu.
To na razie wątek spekulacji i analiz, nie potwierdzona umowa. Prasa śledzi sygnały z Evian, Waszyngtonu i Kijowa — łącząc je z wcześniejszymi deklaracjami o współpracy zbrojeniowej.
Co by to zmieniło
- Szybsza naprawa i uzupełnianie amunicji bez czekania na transport transatlantycki.
- Rosyjskie cele propagandowe: „zachód eskaluje” vs ukraińskie: „samoobrona”.
- Precedens dla innych krajów — model lokalizacji produkcji uzbrojenia.