Szef MSZ Radosław Sikorski w wywiadzie dla Programu Trzeciego Polskiego Radia uzasadniał wybór umowy zamiast traktatu obawą weta prezydenta Karola Nawrockiego — w kontekście „obsesji PiS-u i prezydenta w sprawach niemieckich”.
Rząd argumentuje pragmatyzmem: lepsza umowa podpisana teraz niż traktat zablokowany. Opozycja i część ekspertów widzi utratę szansy na mocniejsze gwarancje i sygnał dla Berlina, że Warszawa nie chce iść na pełną głębokość relacji.
Debata ma wymiar historyczny — każdy krok w stronę wojskowej integracji z Niemcami budzi emocje w części opinii publicznej. Jednocześnie wojna w Ukrainie i presja na wschodnią flankę NATO zmieniają kalkulację ryzyka.
Co mówią strony
- MON: umowa realnie pogłębia współpracę, bez wykraczania poza ramy sojuszu.
- Niemieccy politycy CDU: Polska wciąż przejawia nieufność wobec Berlina; brakuje woli politycznej po obu stronach.
- Media: temat wraca przy każdej rocznicy traktatu o dobrym sąsiedztwie — 35. rocznica tylko podkręca natężenie.