The Guardian opisał operację jako największy ukraiński nalot na Moskwę od początku pełnoskalowej inwazji Rosji. Rosyjskie władze twierdziły, że obrona powietrzna przechwyciła 555 dronów nad wieloma regionami, ale liczby tej nie udało się niezależnie potwierdzić.

Nagrania pokazywały kłęby dymu nad rafinerią w dzielnicy Kapotnia. Był to drugi atak na ten obiekt w ciągu dwóch dni. Ewakuacja na największym rosyjskim lotnisku i inne ograniczenia zakłóciły ruch lotniczy wokół stolicy.

Wołodymyr Zełenski nazwał nalot odpowiedzią na rosyjskie uderzenia, w tym wcześniejszy atak na zabytkowy kompleks klasztorny w Kijowie. Wezwał też Europę i Stany Zjednoczone do zwiększenia presji sankcyjnej na rosyjskie sektory obronny i energetyczny.

Archiwum Ukrainskiej Prawdy z 18 czerwca odnotowało zarówno uderzenie w rafinerię, jak i paraliż lotnisk oraz informację, że dane rosyjskiego resortu obrony wskazywały na rekordową liczbę dronów w pojedynczym ataku.

Co potwierdzono 18 czerwca

  • Największy od początku pełnoskalowej wojny nalot dronów na Moskwę.
  • Pożar na terenie rafinerii w dzielnicy Kapotnia.
  • Ewakuacje i zakłócenia na lotniskach rosyjskiej stolicy.
  • Apel Zełenskiego o silniejszą presję na rosyjski sektor obronny i energetyczny.