Państwowy mechanizm ograniczający detaliczne ceny paliw działał od końca marca. Obejmował obniżenie podatków oraz ogłaszaną przez resort energii maksymalną cenę litra paliwa, którą stacje musiały stosować.
Mechanizm wygasł z końcem czerwca. Tagesschau opisało 1 lipca skok cen na polskich stacjach — w zależności od punktu nawet o 15 proc. za litr — oraz reakcje kierowców zaskoczonych skalą zmiany z dnia na dzień.
Termin zakończenia programu zbiegł się z początkiem sezonu urlopowego i większym popytem na paliwo. Cytowana przez Tagesschau ekonomistka Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek oceniła, że operatorzy mogli próbować odrobić skutki wcześniejszej regulacji cen.
Informacja o podwyżkach nie oznacza, że każda stacja zmieniła cennik o tę samą wartość. Potwierdzony jest koniec mechanizmu ceny maksymalnej oraz skok cen obserwowany na rynku; jego wielkość różniła się lokalnie.
Co zmieniło się 1 lipca
- Wygasł obowiązek stosowania państwowej ceny maksymalnej.
- Stacje odzyskały swobodę ustalania cen detalicznych.
- Na części stacji podwyżki sięgnęły 15 proc. za litr.
- Zmiana przypadła na początek wakacyjnych wyjazdów.