Gubernator Petersburga Aleksandr Biegłow potwierdził uderzenie w miejski terminal naftowy i poinformował, że nie było ofiar. Władze sąsiedniego obwodu leningradzkiego podały, że dron trafił również okolice portu w Wysocku, około 170 kilometrów na północny zachód od miasta.
Według rosyjskich władz nad regionem strącono 72 bezzałogowce, a w obwodzie pskowskim ponad 30 kolejnych. Port w Wysocku obsługuje między innymi ropę, gaz skroplony, węgiel i zboże, dlatego atak miał znaczenie wykraczające poza doraźne szkody.
Wołodymyr Zełenski przekazał, że celem była infrastruktura przynosząca Rosji przychody wojenne, a także obiekt wojskowy w Kronsztadzie. Rosja nie potwierdziła trafienia bazy w Kronsztadzie; obie strony przedstawiały też sprzeczne komunikaty o sytuacji w Konstantynówce w obwodzie donieckim.
Co wiadomo
- Władze potwierdziły trafienie terminalu naftowego w Petersburgu i rejonu portu w Wysocku.
- Rosyjskie władze informowały o dziesiątkach zestrzelonych dronów i braku ofiar w Petersburgu.
- Ukraina wiązała operację z ograniczaniem rosyjskich przychodów z eksportu surowców.