Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że porozumienie ma skrócić serwis pocisków, które dotąd trzeba było wysyłać do Stanów Zjednoczonych. Według niego cały proces wraz z transportem i ponowną certyfikacją mógł trwać nawet dwa lata.
Komunikat producenta PAC-3 precyzuje, że pięć państw zadeklarowało zbadanie możliwości utworzenia dedykowanego europejskiego zakładu obsługowego. Jest to zatem początek wspólnego projektu, a nie informacja o gotowym centrum ani o ustalonej lokalizacji.
PAC-3 MSE to pociski przechwytujące będące jednym z kluczowych elementów systemu Patriot. Serwis prowadzony bliżej europejskich użytkowników ma zwiększyć dostępność uzbrojenia i skrócić czas powrotu pocisków do służby.
Porozumienie ogłoszono pierwszego dnia dwudniowego szczytu NATO w Ankarze. W polskiej agendzie znalazły się również rozmowy o przenoszeniu zdolności przemysłu obronnego do Europy i zwiększaniu gotowości Sojuszu.
Co wiadomo o projekcie
- Sygnatariuszami są Polska, USA, Niemcy, Holandia i Szwecja.
- Projekt dotyczy regionalnego serwisowania i utrzymania pocisków PAC-3.
- Nie wskazano jeszcze lokalizacji centrum ani terminu jego uruchomienia.
- Celem jest skrócenie obsługi i zwiększenie gotowości europejskich zasobów Patriot.