Pożar przeszedł przez okolice Los Gallardos w prowincji Almería. Część ofiar została uwięziona w samochodach podczas próby ucieczki, a skala i tempo rozwoju ognia przeciążyły lokalną akcję ratowniczą.

Eksperci wskazywali na połączenie bardzo suchej roślinności, silnego wiatru i fali upałów. Mokra zima i wiosna zwiększyły ilość roślin, które po nadejściu wysokich temperatur stały się łatwopalnym paliwem.

W analizie przywołanej przez „The Guardian” zwracano też uwagę na zarastanie opuszczanych terenów wiejskich. Brak regularnego gospodarowania roślinnością może zwiększać ilość paliwa dostępnego dla ognia, gdy nadchodzą długie okresy gorąca i suszy.

Bilans podany 10 lipca

  • Co najmniej 12 zabitych i osiem osób rannych.
  • 23 osoby pozostawały nieodnalezione.
  • Około 3800 hektarów objętych ogniem.