Strażacy usuwali powalone drzewa i połamane konary, wypompowywali wodę z zalanych budynków oraz zabezpieczali uszkodzone dachy. Poniedziałkowy bilans obejmował zgłoszenia z niedzieli, gdy przez kraj przeszedł gwałtowny front.
Najwięcej interwencji odnotowano w województwach małopolskim, śląskim i lubelskim. Skala zgłoszeń pokazała, że lokalne szkody były rozproszone na dużym obszarze, a główne zagrożenia wynikały z silnego wiatru i intensywnych opadów.
W poniedziałek do Polski napływało z północnego zachodu chłodniejsze i wilgotne powietrze polarne morskie. Służby nadal usuwały skutki nawałnic, równocześnie śledząc prognozy dla kolejnych regionów.
Najważniejsze liczby
- 1613 zgłoszeń związanych z niedzielnym frontem burzowym.
- Najwięcej interwencji w Małopolsce, na Śląsku i Lubelszczyźnie.
- Dominowały powalone drzewa, zalania i uszkodzone dachy.