Prezes PiS poinformował dziennikarzy, że "około 30-kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa w PiS". Powodem było niepodpisanie przez nich deklaracji zobowiązującej do zaprzestania działalności w stowarzyszeniach zakładanych poza strukturami partii — przede wszystkim w Rozwoju Plus, który od miesięcy prowadzi Mateusz Morawiecki.

Ultimatum objęło cały klub parlamentarny. Część posłów, w tym Jacek Sasin, podpisała dokument i pozostała w PiS, inni odmówili. Kaczyński wskazał, że źródłem konfliktu była wcześniejsza propozycja Morawieckiego dotycząca podziału partii, zgłaszana od tygodni w wewnętrznych rozmowach. Jak mówił prezes PiS, "wszyscy wiedzieli co mają podpisać i jednocześnie widzieli, jakie są skutki niepodpisania".

Formalne przyjęcie rezygnacji ma nastąpić na posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS zaplanowanym na 28 lipca. Morawiecki zapewnił, że Rozwój Plus nie jest alternatywą dla PiS i ma poszerzać elektorat ugrupowania, a decyzje o dalszych krokach — w tym o ewentualnym powołaniu nowej partii — zapadną wspólnie z pozostałymi członkami stowarzyszenia.

Co się wydarzyło

  • Ponad 30 posłów PiS zrezygnowało z członkostwa w partii po odmowie podpisania deklaracji lojalnościowej.
  • Wśród odchodzących jest były premier Mateusz Morawiecki, twórca stowarzyszenia Rozwój Plus.
  • Komitet Polityczny PiS formalnie przyjmie rezygnacje na posiedzeniu 28 lipca.
  • Morawiecki zapewnia, że nie zapadła jeszcze decyzja o utworzeniu nowej partii.