Rzecznik wojskowy Huti Jahja Sari oświadczył, że celem były należące do koncernu Aramco obiekty w dwóch miastach nad Morzem Czerwonym. Saudyjska obrona cywilna potwierdziła wielokrotne alarmy ogłoszone nad ranem, ale władze królestwa nie podały informacji o trafieniach ani stratach.

Deklaracja Huti nastąpiła po saudyjskich uderzeniach w prowincji Al-Hudajda. Koalicja dowodzona przez Rijad utrzymywała, że zaatakowała cele wojskowe związane z zagrożeniem dla statków handlowych, i zaprzeczała uderzeniu w sam port. Według władz kontrolowanych przez Huti ranne zostały dwie osoby.

Eskalacja dotyczy jednego z najważniejszych szlaków żeglugowych świata. Cieśnina Bab al-Mandab łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską; według AP przepływa przez nią około 12 proc. światowego handlu i jedna czwarta ruchu kontenerowego. Huti wcześniej zapowiedzieli blokowanie statków powiązanych z Arabią Saudyjską.

Dlaczego to ważne

  • Huti wskazali instalacje Aramco w Janbu i Dżizanie jako cele rakiet i dronów.
  • Rijad potwierdził alarmy, lecz nie ogłosił bilansu strat.
  • Saudyjskie naloty miały być odpowiedzią na ataki Huti na tankowce.
  • Przez Bab al-Mandab przechodzi około 12 proc. światowego handlu.