W samej środkowej Hiszpanii ewakuowano około 70 tys. osób. W rejonie Madrytu i sąsiedniej prowincji Ávila ogień zmusił do wyjazdu około 60 tys. mieszkańców, a do walki z dwoma pożarami na zachód od stolicy skierowano 2,6 tys. strażaków, policjantów i innych ratowników oraz 19 statków powietrznych. Władze potwierdziły też pierwszą ofiarę śmiertelną pożarów — mężczyznę w gminie Manises.

We Francji największe zagrożenie stanowił pożar w departamencie Żyronda, około 30 kilometrów na zachód od Bordeaux. Zmiana kierunku wiatru mogła skierować płomienie ku miastu, dlatego nakazy wyjazdu objęły część zachodnich przedmieść. Do działań skierowano 1,4 tys. strażaków, co najmniej 18 samolotów i śmigłowców oraz specjalnie przystosowany wojskowy transportowiec A400M.

Skala kryzysu wpłynęła również na finał Tour de France. Organizatorzy skrócili niedzielny etap z planowanych 133 do 89 kilometrów, aby część funkcjonariuszy zabezpieczających wyścig mogła wesprzeć działania na terenach dotkniętych pożarami. Francuskie władze podkreślały, że ogień pozostaje niebezpieczny mimo lokalnych postępów w jego opanowywaniu.

Skala kryzysu

  • Ponad 250 tys. osób ewakuowano w ciągu tygodnia z zagrożonych obszarów Francji i Hiszpanii.
  • Około 70 tys. ewakuowanych przypadało na środkową Hiszpanię.
  • Francja wysłała do Żyrondy 1,4 tys. strażaków i wojskowy samolot A400M.
  • Finałowy etap Tour de France skrócono o jedną trzecią, by odciążyć służby.