Dwa rumuńskie F-16 poderwano z bazy Fetești pod dowództwem operacyjnym NATO. Według prezydenta Nicușora Dana dron został zestrzelony o godz. 10:13 nad rumuńskimi wodami terytorialnymi w rejonie Sulina–Chilia, około pięciu minut po przekroczeniu granicy przestrzeni powietrznej.

Władze ustaliły, że maszyna przechwycona w piątek była dronem typu Shahed używanym przez Rosję w wojnie przeciwko Ukrainie. Pochodzenie bezzałogowców zestrzelonych w sobotę i niedzielę nadal badano, choć przedstawiciel NATO oceniał, że także niedzielny dron wyglądał na rosyjski.

Minister spraw zagranicznych Oana Țoiu zapowiedziała wezwanie ambasadora Rosji w związku z powtarzającymi się naruszeniami. Rumunia wcześniej wielokrotnie odnotowywała przeloty i upadki dronów, lecz dopiero od piątku zaczęła je zestrzeliwać nad swoim terytorium.

Reakcja Rumunii i NATO

  • Niedzielna operacja odbyła się z udziałem samolotów znajdujących się pod dowództwem operacyjnym NATO.
  • Bukareszt uznał naruszenia rumuńskiej, a zarazem natowskiej i unijnej przestrzeni, za niedopuszczalne.
  • Rumunia wzmacnia obronę przed małymi celami, między innymi systemem przeciwdronowym MEROPS.