Według UOKiK umowy Columbus Energy nie wskazywały dokładnego terminu pełnego wykonania usługi, odsyłając w tej sprawie do późniejszych ustaleń telefonicznych lub mailowych. Ze skarg konsumentów wynikało ponadto, że deklarowane maksymalne terminy rozpoczęcia montażu były wielokrotnie przekraczane.

Urząd zarzucił spółce, że klienci nie otrzymywali najpóźniej przy zawarciu umowy informacji o głównych cechach urządzeń, w tym danych pozwalających porównać producentów i modele. Zdaniem prezesa UOKiK przy kosztownej inwestycji w odnawialne źródła energii takie dane są niezbędne do świadomego wyboru.

Zastrzeżenia objęły również zapisy sugerujące automatyczną utratę prawa do odstąpienia od umowy po rozpoczęciu prac technicznych. UOKiK wskazał, że pompy ciepła i instalacje fotowoltaiczne można zdemontować, dlatego rozpoczęcie montażu samo w sobie nie powinno odbierać konsumentowi tego prawa.

Część klientów po odstąpieniu od umowy miała czekać na zwrot wpłaconych środków dłużej niż ustawowe 14 dni. Postępowanie może zakończyć się karą do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy; na tym etapie ogłoszone przez urząd zarzuty nie są jeszcze prawomocnym stwierdzeniem naruszenia.

Zakres postępowania

  • Brak precyzyjnych terminów realizacji i informacji o urządzeniach.
  • Kwestionowane zasady utraty prawa do odstąpienia od umowy.
  • Skargi na zwroty pieniędzy dokonywane po terminie.