Prezydent Ukrainy przekazał, że siły ukraińskie zaatakowały rafinerię w Baszkortostanie, ponad 1300 kilometrów od frontu, oraz zakład w obwodzie jarosławskim. Gubernator tego drugiego regionu potwierdził uderzenie szczątków drona w zbiorniki z ropą i pożar na terenie obiektu.
Zełenski mówił również o trafieniu dwóch rosyjskich łodzi patrolowych na Morzu Czarnym i jednostek należących do tak zwanej floty cieni. Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło, że w nocy zestrzelono 605 ukraińskich dronów; tych deklaracji stron konfliktu nie można było niezależnie potwierdzić w pełnym zakresie.
Tymczasem rosyjskie ataki dronami i bombami szybującymi zabiły w Ukrainie co najmniej trzy osoby, a 22 zraniły. W obwodzie kijowskim trwała żałoba po poprzednim zmasowanym ataku, w którym dzień wcześniej zginęło 17 osób.
Kijów zabiegał u partnerów o dodatkowe pociski przechwytujące, zwłaszcza do systemów Patriot zdolnych zwalczać część rakiet balistycznych. Według danych ONZ w pierwszym półroczu w Ukrainie zginęło 1396 cywilów, a 7978 zostało rannych — o 37 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Dwa kierunki działań
- Ukraina kontynuuje dalekie uderzenia w rosyjskie zakłady naftowe.
- Rosja nasila ataki powietrzne na ukraińskie miasta i infrastrukturę.
- Kijów apeluje do sojuszników o pilne dostawy pocisków przechwytujących.