Według administracji obwodu biełgorodzkiego ukraińskie drony zabiły pięciu cywilów i zraniły około 25 osób, w tym czteroletniego chłopca. Rosyjskie dane z obszaru działań wojennych nie mogły zostać niezależnie zweryfikowane.
W samym Biełgorodzie dochodziło do eksplozji i pożarów. Władze regionalne informowały o uszkodzeniu 29 bloków mieszkalnych, pięciu domów prywatnych, budynków administracyjnych i obiektów handlowych.
Tej samej nocy rosyjskie pociski trafiły wieżowiec mieszkalny w charkowskiej dzielnicy Sałtiwka. Szef władz obwodu podał, że zginęły dwie osoby, a 13 zostało rannych.
W Odessie i okolicy uderzyły dziesiątki rosyjskich pocisków i dronów. Osiem osób odniosło obrażenia, wybuchły pożary w budynkach mieszkalnych, a płomienie objęły również zaparkowane samochody.
Rosyjskie ministerstwo obrony twierdziło, że w nocy zestrzelono 153 ukraińskie drony, między innymi nad okupowanym Krymem oraz Morzem Czarnym i Azowskim. Resort utrzymywał też, że rosyjskie ataki były skierowane w magazyny dronów, paliwa i sprzętu wojskowego Ukrainy.
Bilans podany przez władze regionalne
- Obwód biełgorodzki: pięć ofiar śmiertelnych i około 25 rannych.
- Charków: dwie ofiary śmiertelne i 13 rannych.
- Odessa: osiem osób rannych.