Wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zapowiedziała, że informacja SMS ma być rozsyłana, gdy w związku z zagrożeniem na Ukrainie poderwane zostaną polskie myśliwce. Alert ma docierać do obywateli, zanim niebezpieczeństwo przekroczy granicę kraju.
Nad zmianami pracują wspólnie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Sztab Generalny Wojska Polskiego i Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Szczegółowe zasady działania systemu ma przedstawić Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Bezpośrednim powodem przeglądu procedur był incydent z nocy z 29 na 30 lipca. Podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę pocisk manewrujący Ch-101 wleciał w polską przestrzeń i eksplodował na polu w pobliżu Tarnawy-Kolonii.
Wojsko wykryło obiekt o godz. 3:40, a sześć minut później pocisk zniknął z systemów obserwacji. Strona rządowa oceniła, że procedury wojskowe zadziałały, lecz system cywilnego ostrzegania wymaga uzupełnienia; MSWiA zapowiedziało także specjalną aplikację do alarmowania ludności.
Zapowiedziane rozwiązania
- Alert SMS ma być wysyłany po poderwaniu myśliwców z powodu zagrożenia z Ukrainy.
- Procedury uzgadniają RCB, Sztab Generalny i Dowództwo Operacyjne RSZ.
- Zmiany wynikają z analizy incydentu z rosyjskim pociskiem pod Tarnawą-Kolonią.