Około godz. 8 załoga statku wykonującego prace przy Neptun Deep zauważyła unoszące się na wodzie dwa bezzałogowe systemy powietrzne oraz fragmenty innych szczątków. Zdarzenie miało miejsce na Morzu Czarnym, w obszarze należącym do rumuńskiej wyłącznej strefy ekonomicznej.
Minister obrony Radu Miruță przekazał, że Bukareszt skontaktował się ze stroną ukraińską, która zaprzeczyła, by drony należały do jej sił. Rumuński resort obrony ocenił, że bezzałogowce najprawdopodobniej pochodziły z Rosji.
Ze względu na bezpieczeństwo żeglugi i prac przy platformie nurkowie wojskowi przeprowadzili kontrolowane detonacje obu maszyn. Fragment, który nie stwarzał zagrożenia pirotechnicznego, zabrano na pokład do dalszych oględzin.
Neptun Deep ma rozpocząć wydobycie gazu w 2027 roku. Zasoby szacowane na około 100 mld metrów sześciennych mają zwiększyć rolę Rumunii na europejskim rynku energetycznym, dlatego obecność dronów w pobliżu inwestycji ma również wymiar bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej.
Dlaczego miejsce jest strategiczne
- Neptun Deep to duży projekt wydobycia gazu ziemnego na Morzu Czarnym.
- Znalezione drony dryfowały w sąsiedztwie prowadzonych prac i szlaku żeglugowego.
- Rumuńskie wojsko bezpiecznie je zniszczyło, a pozostałości zabezpieczyło do badań.