Były to ostatnie z sześciu głównych wątków postępowania wszczętego po zawiadomieniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przejęła sprawę w lutym 2025 roku.
Rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba przekazał, że postanowienie nie było prawomocne i mogło zostać zaskarżone przez uprawnione osoby oraz instytucje. Uzasadnienie liczyło ponad 130 stron, z czego około 80 stron stanowiła analiza przepisów.
Materiał dowodowy obejmował 87 tomów akt oraz około 60 płyt ze zdjęciami dokumentacji ponad 240 spraw prowadzonych przed Trybunałem Konstytucyjnym i kilkunastu przed Sądem Najwyższym.
Prokurator zastrzegła, że rolą postępowania karnego nie było rozstrzyganie sporu ustrojowego ani ocena statusu sędziów. Badano wyłącznie, czy wskazane osoby dopuściły się czynów zabronionych; nie stwierdzono przemocy ani groźby bezprawnej wymaganych do przypisania zamachu na konstytucyjny ustrój państwa.
Skutek decyzji
- Umorzono wątki dotyczące TK, SN i KRS.
- Były to ostatnie z sześciu głównych części postępowania.
- Decyzja nie była prawomocna i przysługiwało na nią zażalenie.