Agencja Reutera podała, że Ukraina przekazała Rosji za pośrednictwem strony trzeciej propozycję wzajemnego zaprzestania ataków na cele cywilne na Morzu Czarnym. Dzień później rosyjskie MSZ odrzuciło samą ideę takiego moratorium i oskarżyło Kijów o destabilizowanie żeglugi.

Komunikat Moskwy był bezpośrednio reakcją na wypowiedź tureckiego ministra spraw zagranicznych Hakana Fidana, który mówił o propozycji Ankary dla obu walczących państw. Rosyjski resort zaznaczył, że nie otrzymał od Turcji formalnej oferty i wykluczył prosty powrót do korytarza zbożowego działającego w latach 2022–2023.

Ukraiński minister rolnictwa Taras Wysocki ocenił, że wprowadzenie moratorium dla cywilnych statków handlowych pozwoliłoby w ciągu miesiąca odbudować zwykły poziom eksportu. Od początku sierpnia Ukraina wysłała za granicę 590 tys. ton zboża, czyli około 30 proc. zakładanej ilości.

Ataki obu stron uderzały w statki handlowe i infrastrukturę portową na intensywnie wykorzystywanym szlaku czarnomorskim. Rosja i Ukraina należą do ważnych dostawców zbóż, dlatego przerwy w żegludze mają znaczenie wykraczające poza region wojny.

Znaczenie dla eksportu

  • Propozycja dotyczyła wzajemnego wstrzymania ataków na cywilne cele morskie.
  • Rosja odrzuciła ją, twierdząc, że byłaby jedynie czasowym półśrodkiem.
  • Ukraiński eksport zboża od początku sierpnia osiągnął około 30 proc. planowanego poziomu.