Do katastrofy doszło w środę, gdy przez wąską dolinę górską na granicy Nepalu i Tybetańskiego Regionu Autonomicznego przeszła gwałtowna fala gruzu, lodu i wody. Żywioł zniszczył zabudowania i infrastrukturę na swojej drodze, uderzając w miejscowości po obu stronach granicy.
W piątek nepalska policja przekazała zaktualizowany bilans: życie straciło ponad 500 osób, a około tysiąca pozostaje niedostępnych dla ratowników — część z nich może być pod warstwami gruzu, część odcięta od świata przez zniszczone drogi i mosty. Skala zniszczeń utrudnia szybkie potwierdzenie dokładnej liczby zaginionych.
Ze względu na niestabilny teren i możliwość kolejnych obsunięć władze wydały na piątek nowe ostrzeżenia przed podtopieniami dla okolicznych dolin. Organizacje humanitarne zaczęły w tym samym czasie kierować w rejon katastrofy pomoc medyczną i sprzęt do poszukiwań, choć dostęp do wielu miejsc pozostaje ograniczony ze względu na zniszczoną infrastrukturę.
Region himalajski w ostatnich latach coraz częściej doświadcza gwałtownych zdarzeń hydrologicznych związanych z topnieniem lodowców i zmianami opadów, co utrudnia przewidywanie i szybkie ostrzeganie mieszkańców przed podobnymi zdarzeniami w przyszłości.
Najważniejsze ustalenia
- Lawina gruzowo-lodowa zeszła w środę doliną na granicy Nepalu i Tybetu.
- W piątek policja podała bilans ponad 500 ofiar i około tysiąca osób niedostępnych.
- Władze ostrzegły przed kolejną falą podtopień w regionie.