Donald Trump podpisał dekret wykonawczy zmieniający ze skutkiem natychmiastowym nazwę Jeziora Ontario, jednego z pięciu Wielkich Jezior na granicy amerykańsko-kanadyjskiej, na „Lake America”. Decyzja zaskoczyła obserwatorów swoim symbolicznym charakterem w czasie, gdy relacje handlowe Waszyngtonu z Ottawą pozostają napięte.

Krok spotkał się z natychmiastową krytyką ze strony demokratycznych polityków. Gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul zwróciła uwagę na żartobliwy, lecz wymowny szczegół językowy: powszechnie używany akronim nazw Wielkich Jezior — HOMES (Huron, Ontario, Michigan, Erie, Superior) — po zmianie nazwy Ontario traci swoją literę, a jej zdaniem cały pomysł zasługuje raczej na miano „SHAME”, czyli wstydu.

Jezioro Ontario, podobnie jak pozostałe Wielkie Jeziora, ma newralgiczne znaczenie gospodarcze i ekologiczne dla obu krajów graniczących z jego brzegami — Stanów Zjednoczonych i Kanady — co sprawia, że jakiekolwiek symboliczne działania wokół jego nazwy odbijają się szerokim echem po obu stronach granicy.

Decyzja o zmianie nazwy jeziora wpisuje się w serię symbolicznych działań administracji Trumpa, które w minionych miesiącach dotyczyły także innych nazw geograficznych i instytucji publicznych, wzbudzając za każdym razem podobne kontrowersje polityczne i medialne.

Reakcje

  • Prezydent Trump podpisał dekret o zmianie nazwy Jeziora Ontario na „Lake America”.
  • Gubernator Nowego Jorku Kathy Hochul skrytykowała decyzję, nawiązując do akronimu HOMES.
  • Zmiana nazwy weszła w życie ze skutkiem natychmiastowym.