Cztery dni po katastrofalnym zapadnięciu się fragmentu lodowca na Langtang Lirung w Himalajach, które wywołało falę powodziową wzdłuż doliny rzeki Trishuli, władze Nepalu i chińskiego Tybetu w niedzielę zaktualizowały bilans ofiar. Nepalska agencja ds. zarządzania kryzysowego podała 734 ofiary śmiertelne i 2498 osób nieodnalezionych, a strona chińska raportowała 16 zgonów i 546 zaginionych, w tym ponad stu Nepalczyków i innych cudzoziemców.
W niedzielę rano władze wysłały mieszkańcom kolejne ostrzeżenia po tym, jak poziom wody w rzece Bhotekoshi ponownie się podniósł. Powodem był zwiększony przepływ wody z górnego biegu rzeki, o czym poinformowały władze chińskie, co skłoniło mieszkańców zagrożonych dystryktów do utrzymania wysokiej gotowości.
Według wstępnych szacunków Czerwonego Krzyża katastrofa dotknęła bezpośrednio około 93 tysięcy osób w Nepalu. Zniszczeniu uległy tysiące domów, kilkanaście projektów hydroenergetycznych oraz dziesiątki mostów, w tym infrastruktura przejścia granicznego w Kyirong.
Pomoc zadeklarowały już Stany Zjednoczone i Kanada po 3,6 miliona dolarów każde, Wielka Brytania 6,8 miliona dolarów, Organizacja Narodów Zjednoczonych uruchomiła 2,5 miliona dolarów z funduszu kryzysowego, a Unia Europejska przekazała 2,3 miliona dolarów. Międzynarodowa Federacja Czerwonego Krzyża ogłosiła apel kryzysowy na sumę 31 milionów dolarów. Nepal poprosił dodatkowo o sprzęt specjalistyczny, w tym drony do transportu ciężkich ładunków, zestawy do badań DNA i kontenery chłodnicze do przechowywania zwłok.
Skala katastrofy
- Łączny bilans ofiar w Nepalu i Tybecie zbliża się do 800 osób, tysiące pozostają zaginione.
- Katastrofę wywołało zapadnięcie się fragmentu lodowca na Langtang Lirung.
- Deklarowana dotąd pomoc międzynarodowa sięga blisko 20 milionów dolarów.